Na palcach przemknął do łazienki i zamknął drzwi. Jak co rano umył się starannie i następne dziesięć minut spędził na układaniu włosów. Były one jednym z jego atutów. Wszystkie dziewczyny do niego wzdychały właśnie ze względu na nienagannie ułożone blond włosy. Uwielbiał być przedmiotem westchnień tych dziewczyn, czuł się jak bóg, w pewnym sensie były mu poddane. Tylko jej jednej to nie wzruszało, w każdym razie nie dawała tego po sobie poznać. Ta Hermiona Granger...
Ubrawszy się w czarne spodnie i biały T-shirt postanowił zrobić śniadanie. Jednym spojrzeniem ogarnął zawartość lodówki. Na szczęście wczorajszego dnia zrobił zakupy na zapas i dziś miał wszystko co potrzebne do dobrego śniadania. Nie był zadowalającym kucharzem, więc ich posiłek miał się składać z dwóch jajek na twado, kilku kanapek z serem i szynką oraz ciepłą kawą. Gdy tylko skończył przyrządzać śniadanie, usłyszał jak Hermiona przemyka cichutko do łazienki. Ułożył wszystko na stole i cierpliwie poczekał na współlokatorkę. Ta po 5 minutach weszła leniwym krokiem do salonu.
- Dzień dobry... - mruknęła niemrawo ziewając.
- Dzień dobry Granger - wyszczerzył się Draco.
- Jak się spało? - spytała siadając przy stole na przeciw młodzieńca.
- A całkiem dobrze, dziękuję - uśmiechnął się nalewając kawę.
- Śnił mi się dziwny sen... - zaczęła, lecz przerwał jej dzwonek do drzwi.
Draco wstał od stołu i ruszył do drzwi. Otworzył je i ujrzał chłopaka w mniej więcej takim samym wieku jak on. Stał z koszykiem i patrzył życzliwie na Ślizgona.
- Witaj, w czymś mogę pomóc? - zaczął Draco niepewnie.
- To raczej ja powinienem cię powitać - powiedział chłopak melodyjnym głosem. - Mam na imię Tom i mieszkam w mieszkaniu na przeciw twojego okna. Przyszedłem cię przywitać w nowym domu.
- Draco Malfoy. - podał mu rękę i gestem zaprosił do środka. - To bardzo miłe z twojej strony, proszę, rozsiądź się, właśnie kończymy śniadanie.
Tom wszedł do mieszkania, a Gryfonka wstała i usmiechnęła się przyjaźnie do nowego sąsiada. Podał jej koszyk wypełniony owocami i podał jej rękę.
- Hermiona - podała mu rękę, którą ucałował.
- Tom. - rzekł. - Miło mi was poznać. Nie chciałbym przeszkadzać, wpadłem tylko na chwilkę powitać nowych sąsiadów i już zmykam...
- Nieee, bardzo nam będzie miło jeśli zostaniesz. - uśmiechnęła się Miona zaintrygowana nowym znajomym. - Draco, mógłbyś zaparzyć kawki dla naszego sąsiada?
Spojrzał przeszywającym wzrokiem na nowego przybysza i mruknąwszy "Jasne." udał się zaparzyć kawę. Hermiona usiadła na krześle i zaprosiła Toma, by się przyłączył. Był on w podobnym wieku co ona, miał ciemne włosy i hipnotyzujące zielone oczy. Był wyższy od niej, lecz niższy od Dracona, za to miał olśniewające białe zęby. Pachniał orzeźwiającą wonią perfum i... co ją zaniepokoiło... krwią. Gdy tylko zauważył, że mu się przygląda zaśmiał się lekko i powiedział:
- Nie mogę uwierzyć, że naprzeciw mojego okna mieszka tak piękna dziewczyna ze swoim lubym.
- Draco nie jest moim lubym... - zaczerwieniła się Granger. - To tylko współlokator...
- Do prawdy? - zainteresował się.
- Tak... - zmieszała się Gryfonka obserwując nieśmiało sąsiada.
- Może i dobrze... - mrugnął do niej gość.
Rozmowę przerwał im Malfoy, który wszedł do salonu z parującą kawą.
- Bardzo dziękuję za kawę, lecz muszę już lecieć. - powiedział zerkając na zegarek. - Było mi bardzo miło was poznać, jakbyście czegoś odemnie chcieli to wiecie gdzie mnie znaleźć.
- To my dziękujemy - rzekł Draco odprowadzając sąsiada do drzwi. - Dowidzenia!
Zatrzasnął za nim drzwi i posprzątał ze stołu.
- Nie podoba mi się ten cały Tom. - mruknął.
- Przesadzasz, jest całkiem miły. - westchnęła Granger.
- Widziałaś co miał na szyi?
- Co niby miał na szyi? - mruknęła zimno.
- Masę podrapań i zaczerwienień. Nie podoba mi się to... - skrzywił się.
- Naprawdę przesadzasz. Był miły, przyniósł nam owoce na powitanie i w ogóle... Słuchaj, czas się pouczyć.
- Jak tam chcesz...
- Dzisiaj teoria z zielarstwa, eliksirów i transmutacji! - uśmiechnęła się promiennie do Ślizgona. - Nie przejmuj się nim, przynieś księgi i zaraz dam ci trochę lekcji.
***
Uczyli się do późnego popołudnia. Powtórzywszy już materiał ze wszystkich zaplanowanych przedmiotów, postanowili zakończyć naukę na dziś. Jedząc obiado-kolację składającą się z naleśników usłyszeli ciche pukanie do okna.
- Sowa! - uradowała się Granger.
Szybko otworzyła okno i do salonu wleciała sówka, jedna z zamieszkujących Hogwart. Wyciągnęła oczekująco nóżkę, do której przywiązany był list. Na jego wieżchu widniały nazwiska "Granger i Malfoy". Bez zastanowienia rozłożyła list i zaczęła czytać na głos:
Moi drodzy!
Mam nadzieję, że jeszcze się nie pozabijaliście i żyjecie w miarę spokojnie.
Chciałabym Wam donieść, że przedłużam Wasz areszt do trzech tygodni, z powodu pewnej sytuacji mającej miejsce w naszej szkole. Nie miejcie mi tego za złe, uważam po prostu, że na razie jest niebezpiecznie, by wracać... Na Waszym miejscu nie liczyłabym na szybki powrót do murów Hogwartu... Nie mogę Wam tego wytłumaczyć w liście ze względów bezpieczeństwa, po prostu proszę byście mi zaufali.
Panno Granger, proszę doskonalić Wasze umiejętności szczególnie w dziedzinie Obrony Przed Czarną Magią i zaklęć. Jest to na dzień dzisiejszy ważniejsze niż egzminy.
Panie Malfoy, nalegam, by chronił Pan panienkę Granger. Prosze cały czas być przy niej i ją chronić.
Liczę, że uszanujecie moją decyzję i zrozumiecie mnie. Nie dzieje się za dobrze w Hogwarcie i zostałam zmuszona podjąć taką decyzję. W Londynie jesteście bezpieczni.
Pozdrawiam serdecznie!
Minerwa McGonnagall.
PS.: Przywracam Wam wasze magiczne moce i przesyłam z sową różdżki.
Nie dowierzali. Było bardzo prawdopodobne, że spędzą ze sobą znacznie więcej czasu niż się spodziewali. A do tego w Hogwarcie coś się dzieje. To nie wróżyło niczego dobrego.
Hermiona usiadła zrezygnowana na kanapie i wczytała się w list po raz drugi. Draco przeklnął cicho i nabazgrał na skrawku kartki potwierdzenie otrzymanej wiadomości. Przywiązał ją do sowy i wypuścił przez okno.
----------
Miał być po świętach, ale łapcie. Taki prezencik ode mnie :3 Dziękuję za komentarze pod poprzednim rozdzialikiem i zachęcam do zapoznania się z wcześniejszymi rozdzialikami <3
A żeby było świąteczniej łapcie parę świątecznych nutek :*
<333
Wesołych świąt kociaki! <3
( CZYTASZ = KOMENTUJESZ :* )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz