Po raz kolejny poczułem ten stan: radość, szczęście, pozytywne myśli... Świat się zatrzymał. Nie istniało nic innego poza nią. Brązowe włosy opadały jej na brązowe oczy, które uroniły już tyle łez. Jej policzki nabrały koloru czerwonych róż, których mógłbym jej zerwać tysiące. Patrzyła na mnie jak na osobę, którą zna od zawsze. Nie widziała we mnie tych wszystkich moich wad, niedoskonałości. Widziała tylko zalety. I za to ją kocham. Mogę wykrzyczeć to na cały głos, mogę opowiedzieć o niej przypadkowo spotkanej osobie, mogę śnić o niej bez końca, a nigdy nie będę miał jej dosyć. Kocham to jak odgarnia włosy z czoła, jak mruży oczy do słońca, jak śmieje się z mojej głupoty, jak nazywa mnie "królewiczem". Kocham jej dłonie dotykające moich skroni, jej wargi całujące mnie, jej włosy pachnące wrzosami. Kocham ją całą. I teraz już wiem, że nie mogę bez niej żyć.
Zakochałam się.
Świat zawirował, serce zamarło, a dusza radowała się we mnie. Odnalazłam spokój w jego zielonych oczach, blond włosach i jasnej skórze. Jest piękny. Gdy mówi, wsłuchuję się w każde słowo, gdy milczy, milczę razem z nim. Chciałabym budzić się każdego dnia w jego ramionach i zasypiać wtulona w niego. Słyszę bicie jego serca, jest takie znajome. Przeszło już tyle złamań, a nadal bije. Gdy jest przy mnie mam ochotę rzucić mu się w ramiona i zostać w nich na zawsze. Nie obchodzi mnie zdanie innych, to jest mój królewicz. Uwielbiam jego zapach, jego spojrzenie mnie uspokaja. On zawsze jest przy mnie, wysłucha mnie, pocieszy. Mogę na niego liczyć w każdej chwili. Jest moim prywatnym ideałem. Kocham go całego. I teraz już wiem, że nie mogę bez niego żyć.
----------
witam na moim blogu o Dramione. Mam nadzieję, że spodobał wam się "prolog". Mam masę pomysłów dotyczących tego bloga, więc zachęcam do odwiedzania <3 Więcej o mojej osobie znajdziecie w zakładce "O mnie" lub na moim profilu. Zapraszam <3
Dajcie znać jak wam się podoba! ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz